Będziemy krwawić, będziemy konać

Wszyscy ci, którzy wiedzą cokolwiek o bieganiu, pytają mnie jak pobiegnę w maratonie. Odpowiadam, że nie wiem. Ci, którzy o bieganiu nie mają pojęcia na szczęście nie pytają mnie już, czy wygram. Najwidoczniej niezmiernie są rozczarowani tym, że nie wygrałem kwietniowego półmaratonu.

Bo naprawdę nie wiem, jak pobiec. Wiem natomiast jedno. 14 października nie stanę na starcie, żeby sobie ten maraton przebiec, przetruchtać, przeczłapać. Nie mam pojęcia z czym przyjdzie mi się zmierzyć. Może z bólem jakiego jeszcze w życiu nie zaznałem? Może. Może z czymś, czego wyobrazić sobie nie jestem w stanie? Może. Ale jestem gotowy, może jeszcze nie na sto procent, ale za 18 dni będę. W życiowej formie. Nie będzie mnie interesował kilkutysięczny tłum. To będzie pojedynek ‚jeden na jednego’. Ja kontra 42. kilometrowy skurwiel, który być może wezwie na pomoc swoją pierdoloną koleżankę – tzw. ścianę. I w tym pojedynku dam z siebie wszystko.  A jak to nie wystarczy, to też wezwę na pomoc koleżanki i kolegów.

Continue reading „Będziemy krwawić, będziemy konać”

Reklamy

Nie wiem, a wiedzieć lubię

Jedno z moich ulubionych powiedzonek to: „dwóch rzeczy nigdy nie miałem: strachu i pieniędzy”. A boję się. Tego 42. kilometrowego kurewstwa, które czeka mnie za 23 dni. Które sam sobie wybrałem, sam się do niego zgłosiłem i sam się będę musiał z nim zmierzyć. Właściwie już jestem gotowy, czuję się mocny, a pycha poprzedza upadek.

Dzisiaj nieopatrznie wszedłem na forum grupy biegnącej w Poznaniu na 3:30. I się załamałem. Te życiówki, te treningi, te wszystkie tajemnicze skróty, które jak się domyślam dotyczą mniej lub bardziej skomplikowanych jednostek treningowych. I gdzie ja z nimi? Z tą swoją nędzną życiówką w półmaratonie (1:46:30), z tymi treningami robionymi na tzw. czuja. Bez tej wiedzy tajemnej, którą pewnie posiąść można przeczytawszy jedną z książek guru Skarżyńskiego, a której czytać mi się nie chce bo nie chce zabijać w sobie tej nieomal dziecięcej, spontanicznej radości z biegania.

Continue reading „Nie wiem, a wiedzieć lubię”