Skip to content

W czarnej urnie moich wszystkich czarnych lat

Luty 14, 2014

„Opowiedzieć coś?  Ależ nic  nie  wiem.  Dobrze,  więc  coś opowiem.”

„Katastrofa kolejowa” Tomasz Mann

Mam znajomego, który choćby z racji wieku, jest dużo bardziej doświadczony życiowo ode mnie, ów znajomy uraczył mnie kiedyś historią, którą na potrzeby tego bloga, przytoczę. Wybaczcie oczywiście me nieudolne próby naśladowania stylu Henry’ego Jamesa, człowiek naczyta się jego nowojorskich opowiadań, a potem zdaje mu się, że też tak umie.

Wracając do historii, znajomy mój, omal nie napisałem posiadał, miał pasierba, którego po latach usynowił lub też przejął go na zasadzie zasiedzenia. I kiedyś zwrócił się do niego z uprzejmą prośbą: „Dawid, może byś pomalował płot przy garażu”. Dawid, młodzieniec nastoletni, nie pałał entuzjazmem do otrzymanej propozycji, w końcu jednak, niechętnie, ale zgodził się podjąć trudnego zadania. Po godzinie mój znajomy wyszedł przed dom na papierosa, a korzystając z okazji, postanowił sprawdzić postępy prac malarskich. Niestety na miejscu, gdzie roboty miały mieć miejsce, powtórzenie w tym wypadku jest jak najbardziej zamierzone, znalazł tylko puszkę z farbą i inne sprzęty malarskie, jak wałki czy pędzle, po pracowniku jednak wszelki ślad zaginął, a efekty jego prac, to pokryte farbą dwa szczeble ogrodzenia. Znajomy spokojnie dostarczył swojemu organizmowi nikotyny i obowiązkowego zestawu substancji smolistych, a następnie udał się na zakrojone na szeroką skalę poszukiwania niesubordynowanego pracownika. Znalazł go w dobrym zdrowiu, a więc żadne nieszczęście go nie spotkało, w swoim pokoju, ze słuchawkami na uszach, najogólniej w świetnym nastroju. Dawid, spytał znajomy swego usynowionego pasierba, dlaczego nie pomalowałeś tego płotu do końca? Dawid zamyślił się chwilę nad odpowiedzią, po czym spokojnie odparł, bo ja tego nie czuję. Czego nie czujesz, zapytał mój znajomy, tracąc spokój, który udało mu się zyskać dzięki nikotynie. Tego malowania – nie czuję, odpowiedział młodzieniec bez cienia skrępowania, z wrodzoną sobie delikatnością, by zniewieścieniem tego nie nazwać. Kurwa, rzekł mój znajomy, marząc o kolejnym papierosie, ty nie masz tego czuć, ty masz to pomalować! Znajomy niepyszny opuścił pokój swego usynowionego pasierba, i zapewne gdyby wiedział, co to jest, to padłby na miejscu rażony apopleksją, a jak podejrzewam, Dawid spokojnie włożył na uszy słuchawki i spędził resztę dnia w pozycji zbliżonej do horyzontalnej.

Henry JamesHenry James – patron tego wpisu, którego niniejszym przepraszam za nieudolne naśladownictwo.

Z pewnością na puentę czekacie, aby jakąś mądrość życiową z przedstawionej opowieści wyciągnąć, ale niestety jej nie ma, poza konstatacją taką, że ja od jakiegoś czasu „tego biegania nie czuję”, by wspomóc się słowami pewnego młodzieńca. Biega mi się źle albo bardzo źle, nie należę do entuzjastów zimy, ale jeszcze żadnej biegowej zimy nie przeżyłem tak ciężko, a trzeba zauważyć, że aura nas w tym sezonie wyjątkowo rozpieszcza, a mimo to, nadmienię raz jeszcze,  kompletnie nie czuję tego biegania, byle do wiosny, zatem!

Reklamy
8 Komentarzy
  1. Czuć, to można zapach łąki o świcie, letni las po deszczu albo stanowczo znoszone skarpety towarzysza podróży w kuszetce. Pozwól więc, że sparafrazuję słowa twego znajomego: ty nie masz tego czuć, ty masz nakurwiać.

  2. Ładnie Ci to Błażej powiedział, ale ja bym dał spokój. Odpuść. Nie biegaj przez 3-4 tygodnie. Nie jesteś pro, więc jak Ci forma ucieknie, to nic złego się nie stanie. Zatęsknij za bieganiem i wtedy wróć:)

  3. ho ho, Jamesa się naśladować zachciało… 😀

  4. Ja biegania zimą tez nie czułam, oblodzone chodniki plus moje śliskie jak cholera NIKE.. Poczujesz wiosnę to i poczujesz energię do biegania;) i tyle. A opisy zaciągania się fajką bardzo na plus! 😉

  5. Ty i bieganie, to musi być strasznie trudny związek. 🙂

Trackbacks & Pingbacks

  1. Plan treningowy – starcie pierwsze | Biegnę, więc jestem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: