Nie ma bólu, co nie boli – 13. Poznań Maraton – część 1

03:35:27

(brutto: 03:36:32)

Po dzisiejszym dniu wiem jedno: maraton boli. Szczegóły wkrótce.

Triumf woli 😉

Acha, ja to nie ten przykurcz w czerwonym.

Taki przykurcz, a jak się trzymał, nie?

Reklamy

Krajobraz przed bitwą

1.

Budzę się rano i myślę sobie: „Kuźwa, jak ja ten maraton przebiegnę?”. Podchodzę do okna i pierwsze co widzę, to wymalowana na słupie pomarańczową farbą liczba: 21. Sto metrów dalej będziemy mieć za sobą połowę dystansu.

Continue reading „Krajobraz przed bitwą”